niedziela, 20 lipiec 2008

Powiedz o nas.

Jeśli znasz kogoś kto interesuje się tą tematyką to powjadom go o tej stronie!

Licznik odwiedzin

Odwiedziło stronę od 2003 74050 osób. Dziękuję.
Dzisiaj9
Wczoraj35
W ciągu tygodnia404
W ciągu miesiąca1241
Wszystkich74050

Przybyłeś z....

search.live.com
www.google.pl
www.google.com
historyofcivilizatio..
images.google.pl
Jesteś w Epoka Lodowcowa .
Epoka Lodowcowa
PDF Drukuj E-mail
Napisał: Casey Wadowski   
wtorek, 18 grudzień 2007
Epoka Lodowcowa.


image002.gif Koniec epoki lodowcowej czyli nagłe topnienie lodowców o masie milionów km³ lodu i w konsekwencji podniesienia się poziomu wody w oceanach o około 100m tłumaczone jest nagłym ociepleniem się klimatu ziemskiego. Pomimo zapoznania się z wieloma teoriami na ten temat wszędzie spotykam tylko pekulacje na temat przebiegu samego topnienia lodów i następujących przypuszczalnie konsekwencji z Potopem włącznie. Niestety nie napotykam na logiczne uzasadnienie przyczyn nagłego wzrostu a później obniżenia się temperatury na naszej planecie. Nie znanie mi są też żadne logiczne anomalie które mogłyby spowodować taką sytuację. Chociaż na zdrowy rozsądek wydaje się, że nie mogło być innej przyczyny topnienia lodów niż wzrost temperatury otoczenia to jednak okoliczności samego jego topnienia przeczą takiemu założeniu. Przyjmując natomiast moją teorię można nią o wiele łatwiej i prościej wytłumaczyć koniec epoki lodowcowej.

 Przetaczające się po całym globie fale wodne o olbrzymiej energii kinetycznej spowodowały po prostu spłukanie lodowców i przemieszczenie lodu z stref podbiegunowych w strefy cieplejsze a nawet tropikalne gdzie rozdrobnione i wymieszane z ciepłą wodą topniały "błyskawicznie".

    Niekonieczne więc było ocieplenie klimatu ażeby te lody bardzo szybko stopniały. Spłukanie lodowców spowodowało odsłonięcie powierzchni ziemi, (i powstanie efektu ceplarnianego, promienie słońca bardziej efektywnie zaczeły ogrzewac naszą planetę, poprzednio odbijały sie od białej powierzchni lodowców), i „pojawienie” się nowych lądów, np. Antarktydy. Nie to znaczy wcale, że odsłonięte powierzchnie stref podbiegunowych znowu z czasem nie będą pokryte nowym lodowcem.

 Taki przebieg wydarzeń w prostszy sposób również tłumaczy zjawisko np. klasycznych „głazów narzutowych” które wraz z lodem mogły być łatwiej przesunięte o tysiące kilometrów w miejsca gdzie się  obecnie znajdują a które nigdy nie były w zasięgu lodowców. Południowa Francja i Hiszpanja.

 Podsumowując, prawdopodobnie  powinniśmy zweryfikować pogląd na naszą prehistorię i zdać sobie sprawę, że bardziej logiczniejszym jest założenie, że to Potop był przyczyną „końca epoki lodowej” a nie odwrotnie, że skutki (topnienie ludów) „końca epoki lodowej” były przyczyną Potopu.

 

Słowa kluczowe: Casey Wadowski Kazimierz Wadowski potop potopie potopem o potopie historia cywilizacji prehistoria dawno nauka wiedza historia starożytne budowle prehistoryczne budowle starożytne prehistoryczne biblia biblijny potop epoka lodowcowa epoka polodowcowa lodowiec topnienie lodowców prehistoryczne miasta starożytne miasta głazy narzutowe topnienie lodowców dolmeny piramidy egipskie pradawne statki kosmiczne pradawne wojny atomowe kataklizmy pradawne kataklizmy starożytne kataklizmy mamuty pradawne cywilizacje myśleć logicznie złote myśli prehistoryczne świątynie pradawni bogowie pradawne kataklizmy prehistoryczne kataklizmy prehistoryczni nauczyciele mity legendy przybysze z kosmosu definicja boga wiara groby korytarzowe dolmeny korytarzowy grób

Komentarze
Czasza Paruje, Polityka 50/2007
Dodane przez autor w dniu - 2007-12-18 08:43:32
Ostatnio w Tygodniku Polityka Numer 50 z dnia 15.12.2007 W dziale Nauka przeczytałem artykuł „Czasza paruje” autorstwa Andrzeja Hołdysa. Treść tego artykułu została oparta na materiałach opublikowanych w „Science” omawiających dorobek oceanografa Lowella Stotta z University of Southern California w Los Angeles. Tematyka dotyczy poszukiwania odpowiedzi na przyczyny zakończenia epoki lodowcowej. Pan Stott i jego współpracownicy wskazują za Milankowiciem na wzrost natężenia promieniowania słonecznego, jako podstawową przyczynę ocieplenia klimatu a w konsekwencji topnienie lodów lodowców. Badacze jednak nie wyjaśniają, jaki splot okoliczności mógłby wywołać taki efekt i czy w ogóle są jakiekolwiek dowody, że taka sytuacja miała miejsce. Wyjaśniają natomiast hipotetycznie skutki takiego wydarzenia; „…ogrzany silniejszym wiosennym słońcem ocean zaczął odmarzać, a tam gdzie lód morski znikał, woda pochłaniała coraz więcej ciepła…”, „.. Kiedy powierzchnia oceanu wokół Antarktydy trochę się ogrzała zaczął on oddawać gas do atmosfery. W ten sposób dwutlenek węgla pomógł w ogrzaniu najpierw tropików a potem reszty planety – mówi naukowiec”. Nie bardzo jednak rozumiem, o jakim to zjawisku mówi Pan Stott. W jaki sposób podgrzewanie wody w oceanach powoduje uwalnianie dwutlenku węgla z wody? Nie wszyscy naukowcy do końca zgadzają się z teoriami Pana Stotta, ale wszyscy są zgodni, że energię do topnienia lodów dostarczyło Słońce przy pomocy oczywiście dwutlenku węgla. Jaki wpływ miał mieć dwutlenek węgla? Jego znaczenie miało być ogromne, takie zdanie ma znany paleoglacjolog Jeff Severingkause ze Scripps Institution of Oceanography w san Diego, pisze on w blogu naukowym RealClimate (www.realclimate.org); „Od momentu, kiedy zaobserwowano pierwsze symptomy ocieplenia do chwili, gdy na północy planety ruszyło wielkie topnienie upłynęło aż 5 tys. Lat. Przez 4/5 tego okresu mieliśmy już podwyższony poziom dwutlenku węgla w atmosferze, a zatem udział tego gazu w podgrzewaniu planety mógł być bardzo istotny, jeśli niedecydujący”. Prawda, mógł, ale czy miał i czy na pewno decydujący? To pytanie pozostaje ciągle otwarte i bez odpowiedzi. Tego toku myślenia broni jednak Eric Steig z University of Washington w Seattle. Uważa on, że rola dwutlenku węgla była kluczowa i to on doprowadził do zakończenia epoki lodowcowej. 
Na koniec Pan Stott zdobywa się na szczerość podkreślając;. „To uproszczenie. Gdyby nie ciepło słoneczne, nadal mielibyśmy na północy czaszę lodową półtora razy większą od tej na Antarktydzie. Z pewnością gazy cieplarniane przyczyniły się do zakończenia epoki lodowcowej, ale nie od nich się to zaczęło. Na początku ważniejsze było to, że ubyło lodu morskiego, który odbijał ciepło. Ziemia przestawiała się wtedy z trybu chłodzenia na tryb ogrzewania…” I właśnie w tym momencie Pan Stott jest najbliżej prawdy. Największym problemem jest jednak fakt, że coraz więcej wiemy na ten temat I posiadamy coraz bardziej niezbite dowody, że topnienie lodowców, czyli koniec epoki lodowcowej nastąpił „błyskawicznie” A z taką rzeczywistością prawie żadna teoria nie daje sobie rady. Ostatnio francuscy badacze z Grenoble na podstawie analizy rdzenia lodowego z Antarktydy oszacowali, że topnienie lodów epoki lodowcowej trwało mniej niż 200 lat- Pisze na ten temat Eric Steig z University of Washington w Seattle na stronie RealClimate (www.realclimate.org). 
Podsumowując, zacznijmy od początku. 
W największym skróci historie epoki lodowcowej można charakteryzować w następujący sposób: 
Powstała ona na skutek skutków uderzenia wielkiego meteorytu w naszą Ziemię. Współczesna nauka posiada materialne dowody na takie uderzenie. Na skutek tego uderzenia olbrzymia ilość pyłów dostała się do atmosfery powodując docierani promieni słonecznych do powierzchni Ziemi. Jednym ze skutków tej sytuacji było drastyczne obniżenie temperatury klimatu. Mamy, więc już winowajcę a raczej twórcę epoki lodowcowej. Po pewnym czasie jak atmosfera ziemska pozbyła się zanieczyszczeń wiele się nie zmieniło, ponieważ olbrzymie połacie globu pokryte lodem czy śniegiem skutecznie odbijały promienie słonecznie przeciwdziałając automatycznie naturalnemu ogrzewaniu naszej planety. Z tego powodu epoka lodowcowa miała się całkiem dobrze przez bardzo długi okres czasu. 
Przejdźmy teraz do sedna sprawy. Początki końca Epoki Lodowcowej.  
Znając, nawet w przybliżeniu, powierzchnię lodowców jak i jego kubaturę musimy sobie zdawać sprawę jak wielkiej energii potrzeba było ażeby nagle, bo udowodniono naukowo również, że koniec epoki lodowcowej nastąpił stosunkowo szybko około 10-13.000 lat temu a wówczas poziom wody w oceanach podniósł się o 60 – 120m w zależności, kto to liczył. Znając powierzchnie oceanów pomnożywszy ją przez nawet 60m i pomnożywszy przez ilość kalorii potrzebnych do zamiany lodu na wodę otrzymujemy tak wielkie wartości, których nie jest w stanie dostarczyć żadna teoria. Nie istnieją żadne nawet teoretyczne obliczenia świadczące, że tak wielka energia mogłaby być dostarczona z zewnątrz (słońce bez względu na okoliczności np. wzrost dwutlenku węgla) bez katastrofalnych skutków dla wszystkiego, co żyje na ziemi, nie mówiąc już o tym, że ponieważ wydarzenie to nastąpiło stosunkowo niedawno i musiałoby pozostawić po sobie namacalne materialne ślady. To samo dotyczy teorii dostarczenia ciepła od środka ziemi. Ktokolwiek trzeźwo pomyśli musi sobie zdawać sprawę, że nie ma możliwości drastycznie podnieść temperatury oceanów bez kataklizmu ekologicznego. Nic takiego się nie stało. A podniesienie temperatury wody o 1-2 stopnie na pewno nie spowodowałoby nagłego topnienia lodowców, które zresztą tylko w małym procencie zalegały powierzchnie oceanów. 
Większość, więc teorii nawet w przybliżeniu nie spełnia warunków logicznych końca epoki lodowcowej. Sa to tylko kolejne próby szukania prawdy odnośnie prawdziwej przyczyny końca epoki lodowcowej. Nie znaczy to, że takowej nie ma. Jest ona bardzo kontrowersyjna, powiedzmy z powodu „niepoprawności naukowej”, jednak za jej pomocą można bardzo wiele wyjaśnić z naszej przeszłości jak również zmienić w zasadniczy sposób stanowisko na temat interpretacji prehistorycznych przekazów jak i istniejących na ich temat materialnych dowodów. 
W pewnym sensie dziwię się autorom publikującym taka tematykę, że nie starają się szukać właśnie nie popularnych, ale ciekawych koncepcji teorii, które same w sobie zawierają jakiś logiczny sens przekonywujący o swojej słuszności. Prezentacja takich teorii na pewno przyczyniłaby się do ich spopularyzowania a tym samym do skuteczniejszego poszukiwania prawdy bez względu jej konsekwencje. A dziennikarzom czy publicystom powinno chyba na tym najbardziej zależeć. Właśnie prowokacja do polemiki na jakiekolwiek kontrowersyjne tematy, nawet te naukowe, z pewnością zawsze będą się przyczyniały do popularności reprezentowanego przez nich czasopisma 
Casey Wadowski
Dodane przez Gość w dniu - 2008-02-02 15:02:31
co to jest heh :upset
Dodane przez Gość w dniu - 2008-07-17 09:42:09
school loans for people with bad credit stafford plus loans consolidating student loans direct loan interest rates home equity line
Napisz komentarz
Imię:Gość
Tytuł:
BBCode:Adres wwwAdres e-mailWczytaj obrazPogrubionyPochylonyPodkreslonyCytatKodRozpocznij listęElement listyZamknij listę
Komentarz:



Powered by AkoComment 2.0 PL+
Polska adaptacja - &copy Copyright 2005 by APW Zwiastun - Joomla Demo PL

Zmieniony ( środa, 19 grudzień 2007 )
 
ZAKUPYWUSA.CWBESBUY.COM || ZAKUPYWUSA.US || KUPUJWUSA.CWBESBUY.COM || WWW.JOKRIS.INFO || POLSKA.CWBESTBUY.COM || SITE.INFO || TRAFFIC