Wojny atomowe.
BOGOWIE ATOMOWYCH WOJEN Powiedz o nas.
Jeśli znasz kogoś kto interesuje się tą tematyką to powjadom go o tej stronie!Historia Cywilizacji
| Od Autora. |
| Potop |
| Świątynie |
| Prehistoryczne miasta |
| Piramidy egipskie |
| Dolmeny |
| Statki kosmiczne |
| Ewolucja człowieka |
| Nauczyciele |
| Epoka Lodowcowa |
Archiwum
| Wojny atomowe. |
| Kataklizmy |
| Mamuty |
| Myśleć logicznie |
| Potop |
Nawigacja Strony
| Strona główna |
| Linki |
| Napisz do mnie |
| Forum Czytelników |
Licznik odwiedzin
| Dzisiaj | 50 |
| Wczoraj | 111 |
| W ciągu tygodnia | 50 |
| W ciągu miesiąca | 448 |
| Wszystkich | 85029 |
Przybyłeś z....
| search.live.com |
| www.google.com |
| www.google.pl |
| szukaj.onet.pl |
| images.google.pl |
|
Jesteś w Wojny atomowe . BOGOWIE ATOMOWYCH WOJEN |
|
|
|
| Napisał: Dr Miloš Jesenský | |
| piątek, 07 grudzień 2007 | |
|
Strona 8 z 39 Jak widać „wyjaśnienia” podane przez „krytyków” souczkowskiej teorii są zupełnie nieprzekonywujące i naiwniejsze od nienaukowych teorii. Mam wrażenie, że podobne argumenty pióra różnych poważnych badaczy wydają się być jedynie parodią naukowych hipotez, usiłujących wyjaśnić to, co niewyjaśnione. Złożoność tej problematyki w całej jej rozciągłości najlepiej wyraził rosyjski badacz Władimir Kuzmiszczew w swej książce „Złote państwo Inków”[43], w której pisze on tak: Jakiż był zamiar architekta budującego tą twierdzę, jeżeli nie ukazanie wielkości Inków? Jak to możliwe, że Inkowie, którzy dziś nas zadziwiają swym praktycyzmem, doprowadzonym do perfekcji, iż stał się on prawem życia codziennego, zgodzili się na jego realizację? Synowie Słońca z Tawantinsuyu mieli dość wrogów za granicą Imperium Inków, przede wszystkim w czasach Pahakutiego i Tupaca Inki Yupanki. Było dosyć także i tych, którzy uprzejmie wątpili w historię Synów Słońca, którą Inkowie tak usilnie propagowali. I nie od rzeczy byłoby zadać pytanie przeciwko jakim broniom, przeciwko jakim wojskom postawiono gigantyczne mury Sacsayhuaman?...[44] W roku 1867, amerykański pisarz Mark Twain (1835-1910) opisał resztki świątynnej wieży w Borsippa: ... osiem okrągłych stopni-tarasów, z których dwa stoją do dziś dnia - gigantyczna budowla z cegieł, która zapadła się po trzęsieniu ziemi, spalona i na pół stopiona piorunami rozgniewanego boga. Ruiny tej budowli, jak możemy przypuszczać, są stopione nie tylko od zewnątrz, ale także w środku. Badacz E. Zehren do tego dodaje: Nie można wyjaśnić tego, skąd się wziął taki silny żar, który nie tylko wyżarzył, ale i r o z t o p i ł setki palonych cegieł i wyżarzył całe wnętrze wieży, które jest teraz jedną masą przypominającą stopione szkło. À propos szkła - jak już jesteśmy przy szkle - w kairskim muzeum znajduje się fragment tzw. „libijskiego szkła”, które powstało wskutek stopienia piasku kwarcowego. Znaleziono je w odległości 800 km na pd-zach. od Kairu, na powierzchni 136 x 56 km i podejrzanie podobne jest do zielonkawego szkliwa, które powstało w wyniku wybuchów jądrowych na amerykańskim poligonie atomowym w Nowym Meksyku! Wspomniany już tutaj inż. Ivo Wiesner twierdzi, ze wytworzenie takiej szklanej płyty o powierzchni 7.500 km2, którą znaleziono na Pustyni Libijskiej, pochłonęłoby aż 2,6 mln ton ropy naftowej, co odpowiada energetycznemu ekwiwalentowi eksplozji bomby termojądrowej o wielkiej mocy: Bilans energii wskazuje jednoznacznie, że zeszklenie takiej ilości piasku kwarcowego na tak wielkiej przestrzeni nie da się wyjaśnić inaczej, jak użyciem broni jądrowej[45].[46] Fragmenty niezwykłych informacji, z którymi się zetknęliśmy się i jeszcze się zetkniemy na stronicach tej książki, tworzą wielce zajmującą mozaikę, wedle której granica czasowa używania czy też nie używania - jak kto woli - broni jądrowej, cofa się do dalekiej przeszłości. Do tego puzzla możemy dołączyć jeszcze informację podaną przez egipski dziennik „Al-Ahram” z dnia 18 maja 1992 roku. Pisze się w niej, że zaproszono do Egiptu specjalistów, którzy mieli prześwietlić niektóre staroegipskie mumie przed renowacją, która jej miała uchronić przed skutkami zmian temperatury w magazynach Muzeum Egipskiego w Kairze. Radiolodzy przy tym stwierdzili szokującą rzecz, a mianowicie niektóre z najstarszych mumii były... radioaktywne! Kiedy przeniesiono je do sali z aparaturą rentgenowską, umieszczone w niej liczniki G-M zaczęły trzeszczeć, co oznaczało, że mumie promieniowały![47] Od tego był już tylko jeden krótki krok do hipotezy prof. Saida Sabita z Fakultetu Medycyny w Kasr al-Ejni głoszącej, że starożytni Egipcjanie używali przy mumifikacji zwłok źródeł promieniowania jonizującego, co zapobiegało zniszczeniu mumii wysokich dostojników egipskich...[48] |
|
| Zmieniony ( środa, 19 grudzień 2007 ) |


