|
Strona 1 z 12 WSTĘP. Nie poznawszy przeszłości nigdy nie zrozumiemy teraźniejszości. Im dalej patrzysz w przeszłość, tym dalej widzisz przyszłość. Winston Churchill.
W obecnej nauce o historii człowieka jak i historii cywilizacji obowiązują pewne kanony. Pierwszy to, że jesteśmy pierwszą cywilizacja która osiągnęła tak wysoki poziom. Drugi, że nasz rozwój, (człowieka), jest nieprzerwanym łańcuchem postępu. Ale wszyscy interesujący się tą tematyką zauważyli, że w stosunkowo niedawnej naszej ludzkiej historii są niewyjaśnione „białe plamy”.
W pewnym momencie nastąpił duży skok rozwoju człowieka bez znanych nam powodów. Brak uzasadnienia tego skoku wynika stąd, że nie możemy znaleźć żadnych materialnych dowodów archeologicznych na wytłumaczenie tego zjawiska, a taka konieczność obowiązuje w obecnej nauce. Problem w tym, że takich dowodów będzie naukowcom bardzo trudno znaleźć ponieważ Potop (jeśli miał miejsce), jak gumką wymazał z powierzchni ziemi prawie wszystkie dowody naszej historii ludzkości. Pozostały nam tylko te z bardzo odległych czasów, (przeważnie skamienieliny), lub z okresu po Potopie. Dlatego też rozstrzygnięcie kwestii czy Potop miał rzeczywiście miejsce jest decydującym punktem w rozważaniach o historii cywilizacji człowieka. „Z naukowego punktu widzenia jest całkiem pewne, że w całych dziejach ludzkości nigdy nie wydarzył się taki potop, jaki opisano w Biblii, który zgładziłby wszystkich mieszkańców Ziemi z wyjątkiem nielicznej garski wybranych”. (Ian Wilson „Przed Potopem"). Jest to oficjalna obecna opinia świata nauki odnośnie wydarzenia zwanego Potopem. Wszelkie dotychczasowe próby zweryfikowania pozytywnego tego wydarzenia zakończyły się ostatecznie niepowodzeniem. Czy za tym istnieje w dalszym ciągu jakakolwiek szansa na stworzenie, choćby teorii, która tłumaczyłaby okoliczności tego wydarzenia wraz z jego konsekwencjami, (w oryginalnej wersji), zgodnie z obecną wiedzą? Na ten temat napisano już setki a może i tysiące artykułów i książek, które poszukiwały odpowiedzi na ten temat. Większość z nich zaprzeczała takiemu wydarzeniu. Pozostałe zaś starały się przekonać czytelnika, że wprawdzie Potop istniał ale jego przebieg wyglądał całkiem inaczej niż chciałyby go przedstawić prastare przekazy. Czyli jak do tej pory nie udało się nikomu przekonać, że takie wydarzenie mogło zaistnieć w dalekiej przeszłości. W moich próbach zbudowania hipotezy udawadniającej prawdziwość tego wydarzenia wraz z jego konsekwencjami zastosuję starożytną zasadę: „Jeśli nie możesz udowodnić istnienia czterech jabłek to udowodnij, że istnieją 2 razy po dwa jabłka”. Tłumacząc to do naszej sytuacji znaczy to: jeśli nie możemy w klasyczny sposób udowodnić samego Potopu to udowodnijmy jego okoliczności i konsekwencje. Dlatego będę poszukiwał argumentów i bezsprzecznych dowodów i wiązał je w logiczny ciąg dowodzący prawdziwości tego wydarzenia w naszej historii ale pod warunkiem, że będą one dotyczyły ściśle wspólnej definicji Potopu przedstawionego w pradawnych przekazach.
<< « start < wstecz 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 dalej » > koniec » >>
|
Słowa kluczowe:
Casey Wadowski,
Kazimierz Wadowski,
potop,
potopie,
potopem,
o potopie,
historia cywilizacji,
prehistoria,
dawno,
nauka,
wiedza,
historia,
starożytne budowle,
prehistoryczne budowle,
starożytne,
prehistoryczne,
biblia,
biblijny potop,
epoka lodowcowa,
epoka polodowcowa,
lodowiec,
topnienie lodowców,
prehistoryczne miasta,
starożytne miasta,
głazy narzutowe,
topnienie lodowców,
dolmeny,
piramidy egipskie,
pradawne statki kosmiczne,
pradawne wojny atomowe,
kataklizmy,
pradawne kataklizmy,
starożytne kataklizmy,
mamuty,
pradawne cywilizacje,
myśleć logicznie,
złote myśli,
prehistoryczne świątynie,
pradawni bogowie,
pradawne kataklizmy,
prehistoryczne kataklizmy
|
| Komentarze | Potop biblijny oczywiście był, ale go nie było. Dodane przez Casey Wadowski w dniu - 2007-12-13 16:13:14 Przeglądając tematyczne artykuły na stronach internetowych trafiłem na artykuł Pana Jana Lewandowskiego „Czy potop biblijny jest niemożliwy” ( Trinitarianie Strona apologetyczna http://www.trinitarians.info ) Artykuł ten jest powielaniem koncepcji mającej na celu pogodzenie treści przekazów religijnych z oficjalnym stanowiskiem naukowców zajmujących się tą tematyką, Przypomina mi to jednak poszukiwanie rozwiązania „jak zjeść ciasteczko i dalej mieć ciasteczko”, co oczywiście jest w praktycznie niemożliwe. Przyjrzyjmy się wiec, jakich argumentów używa p.Lewandowski: „……..Niniejszy traktat apologetyczny jest odpowiedzią na argumenty racjonalistów, którzy twierdzą, że opis potopu biblijnego jest fikcją, która jest niezgodna z naukami przyrodniczymi. Sceptycy często wysuwają pod adresem biblijnego opisu potopu różne zarzuty, jednakże wszystkie one w zasadzie mogą być zbiorczo obalone za pomocą jednego tylko wyjaśnienia. Zarzuty te są, bowiem oparte na jednym wspólnym błędzie literalnego odczytania opisu potopu. Owo odczytanie zakłada, że potop był zjawiskiem globalnym, stąd mnożenie przez sceptyków różnych chybionych pytań opartych na tym błędnym założeniu, w stylu:, Jeśli potop był zjawiskiem globalnym, to jak deszcz, padając od 40 do 150 dni, mógł przykryć całą ziemię, w tym tak wysokie szczyty jak Mount Everest? Jak Noe mógł zabrać na pokład wszystkie zwierzęta świata, skoro wymiary arki na to nie pozwalały? Co ze zwierzętami z innych kontynentów, takich jak Australia, które nie występowały na terenie ówczesnej?. „…….Reasumując, koncepcja lokalnego potopu rozwiązuje wiele problemów, które niesie ze sobą koncepcja potopu globalnego. Trudności wynikające z koncepcji potopu lokalnego są o wiele mniejsze niż niemal nieprzezwyciężalne trudności wynikające z koncepcji potopu”. Prawdą jest, że podstawowym argumentem przeciwko biblijnemu potopowi jest jego opis o zasięgu globalnym. Ale również właśnie taka definicja stanowi podstawę określenia „Potopu biblijnego” Problem powiększa się jeszcze bardziej, ponieważ również inne niezależne źródła prehistoryczne używają tego samego, (globalnego zasięgu), określenia odnośnie potopu. Czyżby, więc wszyscy popełnili ten sam błąd? Dlatego przy wszelkich polemikach na temat potopu biblijnego niedopuszczalnym jest zmiana jego definicji. Przy tych założeniach wszyscy uczciwi polemizujący muszą a raczej powinni jasno opowiedzieć się czy stoją za czy przeciw zaistnieniu tego wydarzenia. I wyraźnie powiedzieć czytelnikowi czy Biblia wg. ich „kłamie” czynie. Wszelkie próby kompromisowych rozwiązań wg. mnie są nieuczciwe w tym przypadku. Na zakończenie p. Lewandowski podsumowuje: „Trudności wynikające z koncepcji potopu lokalnego są o wiele mniejsze niż niemal nieprzezwyciężalne trudności wynikające z koncepcji potopu”. I przyznaje mu całkowicie racje, dotychczas świat nauki poszedł na „łatwiznę” starając się znaleźć kompromis w uznaniu za fakt istnienie biblijnego potopu. I wydawałoby się, że „nieprzezwyciężalne trudności wynikające z koncepcji potopu” pozostają nadal nieprzezwyciężalne na szczęście p. Lewandowski dodaje magiczne słowo „niemal”, co daje nadzieję, że może te niewyobrażalne trudności zostaną pokonane. Casey Wadowski | lol Dodane przez Gość w dniu - 2008-01-03 03:51:12 | Dodane przez Gość w dniu - 2008-07-17 09:33:14 120123 664 center direct loan servicing federal student loans consolidation loans bad cashadvance low rate loans |
Powered by AkoComment 2.0 PL+ Polska adaptacja - © Copyright 2005 by APW Zwiastun - Joomla Demo PL |